Czy nauka jazdy jest trudna?

Date październik 18, 2007

Ostatnimi czasy często zdarza mi się przejeżdżać przez centrum Warszawy samochodem, szczególnie w godzinach szczytu – i porannego i popołudniowego. Zresztą teraz w stolicy, jeśli chodzi o centrum, to można traktować, że godziny szczytu trwają od rana do wieczora, no ale takie są skutki jeśli po drogach jeździ tak duża ilość samochodów. Na dokładkę patrząc na ilość remontów, zwężeń jezdni czy objazdów, nie ma się czemu dziwić. Z drugiej jednak strony jeśli chcemy mieć bardziej ergonomiczne skrzyżowania, najpierw trzeba je przebudować.

No dobrze, ale powoli zaczynam zbaczać z głównego tematu. Korki, korkami, ale chciałem powrócić do pewnej sytuacji na drodze jakiej byłem świadkiem. Mianowicie na jednaj z głównych ulic, z ulicy podporządkowanej do ruchu włączał się samochód z literką „L”, czyli jak każdy wie tak zwana nauka jazdy. Sam manewr skrętu z ulicy podporządkowanej w główną został wykonany poprawnie, teraz elka miała jeszcze jakieś 100 metrów aby włączyć się finalnie do ruchu (poruszała się po pasie, który pozwala właśnie na płynne włączenie się do ruchu osobą skręcającym z drogi podporządkowanej). Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się że żaden z kierujących (choć ich prędkość nie była duża), nie był na tyle kulturalny aby ustąpić pierwszeństwa i wpuścić pojazd nauki jazdy. Na końcu pasa, samochód z napisem nauka jazdy i adresem ośrodka szkolenia, był zmuszony do zatrzymania się i oczekiwania aż prawy pas jezdni zwolni się całkowicie.

I jak ludzie mają później nie pisać na forum prawo jazdy, że nauka jazdy i sama jazda po mieście z instruktorem nie jest wcale prosta. Starajmy się więc przynajmniej nie utrudniać nauki kursantom i bądźmy trochę bardziej życzliwi, tacy jacy jesteśmy dla innych kierujących.

Przy okazji polecam lekturę innego artykułu, który przygotowałem dla Państwa, poruszone w nim tematy również związane są z prawem jazdy.

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.